Jeśli zastanawiacie się jak dietetyk zaczyna dzień- to odpowiem wam, że nie wiem. Pewnie każdy inaczej :)
Za to mogę podać wam mój dzisiejszy przepis na dzień dobry :)
6:50 - pobudka przed budzikiem ("Jak to nie słyszałam budzika? Na pewno zaspałam! Kwa.")
Od razu wypijam wielką szklanicę wody, która stoi obok łóżka. Zażywam co tam muszę na czczo, po czym wypijam kolejną wodę tym razem z imbirem :) Zasiadam do sprawdzenia maila, bloga, fb i telefonu. Obowiązki najpierw ;) :P
Szybki trening z Youtube'a (25min). Endorfiny górą!! Prysznic i najważniejsze….. Śniadanie!!

6 jajek przepiórczych
liście cykorii
seler naciowy
olej lniany
Teraz na pewno nie zabraknie wam energii do późnych godzin nocnych :))
Do zobaczenia jutro! ;)